Wysoki kurs EUR/PLN może podnosić koszty importu i wpływać na inflację w Polsce, podczas gdy słabsze euro może wspierać eksport. Dostawcy usług płatniczych wskazują jednak, że efekty mogąokazać się wręcz przeciwne. Po pierwsze, nie zniknie główna przewaga Visy iMastercarda, którą jest globalna sieć akceptacji, także poza strefą euro.

Kto decyduje o wprowadzeniu euro w Polsce?

W kolejnych latach koszty operacyjne mająbyć zbliżone do 320 mln euro rocznie, od 2029 r. „Eurosystem poniesiete koszty, podobnie jak w przypadku produkcji i emisji banknotów euro, które –podobnie jak cyfrowe euro – są dobrem publicznym. Przypomnijmy, żew ostatnich dniach opublikowano także skorygowane szacunki nakładów, któreponieść będą musiały banki i dostawcy usług płatniczych uczestniczące wprzedsięwzięciu.

Czym jest euro (EUR) i jakie ma znaczenie na rynku finansowym?

Polska nie spełnia w tej chwili kryteriów konwergencji, więc ta dyskusja jest tak naprawdę dyskusją zastępczą — stwierdził Andrzej Domański, komentując zgodę KE na przyjęcie do strefy euro Bułgarii. — Mamy jedno z najwyższych temp wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej, najniższe bezrobocie, rosnące inwestycje — wskazał. Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, kraj formalnie zobowiązał się do przyjęcia euro jako swojej waluty. Jednak proces ten wymaga spełnienia szeregu warunków, zarówno gospodarczych, jak i prawnych, co sprawia, że perspektywa zmiany złotego na euro wydaje się odległa. W tym artykule przyjrzymy się najnowszym prognozom, wyzwaniom i opiniom ekspertów dotyczącym wejścia Polski do strefy euro. Dr Bartłomiej Gabryś z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach uważa, że Polska nie przyjmie euro w ciągu najbliższych pięciu lat.

Prezes NBP o inflacji i stopach procentowych. Kredyty będą tańsze?

Ekonomista Marek Zuber ocenia, że Polska mogłaby realnie myśleć o przystąpieniu do strefy euro za około dekadę. Obecnie jednak kraj nie spełnia kluczowych kryteriów, takich jak niski deficyt finansów publicznych (poniżej 3% PKB), odpowiedni poziom inflacji czy stabilność stóp procentowych. Jeśli Polska przystąpi do strefy euro, skutki tej decyzji będą odczuwalne na wielu poziomach, od codziennych zakupów po decyzje gospodarcze. Według najnowszego sondażu Fundacji Wolności Gospodarczej, poparcie dla wprowadzenia euro w Polsce wynosi zaledwie 30,7%, podczas gdy przeciwnikami zmiany waluty jest aż 56,5% respondentów. Spadek ten wynika z rosnących obaw Polaków o stabilność gospodarki oraz wpływ wspólnej waluty na codzienne życie. Podczas podpisywania traktatu akcesyjnego w 2004 roku nie został ustalony sztywny termin wprowadzenia euro.

— Przywrócenie równowagi w gospodarce — w warunkach braku możliwości deprecjacji kursu — byłoby długotrwałe, kosztowne społecznie i wiązałoby się z silnym wzrostem bezrobocia oraz emigracją — dodaje. Wprowadzenie euro w Polsce wzbudza wiele kontrowersji. Zwolennicy podkreślają, że takie rozwiązanie pozwala obniżyć koszty transakcyjne i ułatwia rozliczenia. Ponadto przyjęcie wspólnej waluty niweluje ryzyko kursowe i zachęca przedsiębiorców do inwestycji. Z drugiej strony przeciwnicy twierdzą, że mogłoby to zagrozić płynności kursu walutowego, który w czasach kryzysu pomaga ustabilizować sytuację. Dodatkowo wskazują oni na wysokie koszty przystąpienia do strefy walutowej.

Czy Polskę stać na euro?

Natomiast dla drugich jest zagrożeniem dla wyhamowania tempa rozwoju gospodarczego i obniżenia płac. Przypomnijmy, że EBCchce, by w schemacie aktywnie uczestniczyły banki i niebankowi dostawcy usługpłatniczych. Przypisuje się im istotne role – mogą zintegrować e-euro wswoich usługach (jako kolejne źródło pieniądza), aplikacjach mobilnych ibudować różnego rodzaju usługi dodane.

Bez odpowiedniej większości w parlamencie, zmiana tego przepisu jest niemożliwa. Obecnie brak jest politycznego konsensusu w tej sprawie, co dodatkowo wydłuża proces wprowadzenia euro. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP), jednoznacznie zapowiedział, że Polska nie wejdzie do strefy euro w trakcie jego kadencji.

Główne argumenty za przyjęciem euro przez Polskę to eliminacja ryzyka kursowego, ułatwienie rozliczeń międzynarodowych dla firm, oraz większa stabilność gospodarcza. Przeciwnicy obawiają się wzrostu cen i utraty tożsamości narodowej związanej ze złotym. Jednym z największych wyzwań w procesie przyjęcia euro jest konieczność zmiany polskiej konstytucji, w której zapisano, że „walutą Rzeczypospolitej Polskiej jest złoty”.

Przeciwny temu jest prezes NBP Adam Glapiński, a i politycy rządzącej koalicji nie lubią wypowiadać się na ten temat. Ministerstwo podkreśla bowiem, że stale śledzi “poziom realizacji kryteriów konwergencji oraz konkurencyjności polskiej gospodarki na tle UE”. Kurczy się lista krajów UE, które nie mają euro lub które nie mówią poważnie o przystąpieniu do strefy. Ostatnio debatę na temat waluty zainicjował w Czechach prezydent tego kraju Petr Pavel. Zdaniem Zubera temat wprowadzenia wspólnej waluty został upolityczniony, co utrudnia rzetelną dyskusję.

W oficjalnym obiegu monetarnym uznawaną walutą w Polsce jest polski złoty. W praktyce wiele sklepów, hoteli i innych usług akceptuje płatności w euro. Szczególnie w rejonach turystycznych i przygranicznych. Niezależnie od tego, kiedy w Polsce euro stanie się faktem, warto już dziś rozumieć procesy gospodarcze i przygotować się do nich, jako świadomy obywatel, inwestor i konsument.

Strony

Od tego czasu minęło prawie 20 lat, a Polska nadal nie zdecydowała się na zastąpienie złotówki euro. Eksperci twierdzą, że kraj, który nie przystąpi do unii walutowej, nie uczestniczy w posiedzeniach ministrów finansów. To oznacza, że nie będzie miał wpływu na decyzje w sprawie budżetu. Przystąpienie do strefy euro wyeliminowałoby ryzyko kursowe. Oprócz tego przyczyniłoby się do obniżenia stóp procentowych, a także doprowadziłoby do wzrostu konsumpcji i obrotów towarowych handlu zagranicznego. Mogłoby również stworzyć sprzyjające warunki inwestycyjne.

Co więcej stracilibyśmy korzyści płynące z płynnego kursu złotego, a ten pozostaje ważnym kanałem absorbującym wstrząsy gospodarcze. Groziłaby nam większa zmienność PKB i bezrobocia w cyklu koniunkturalnym, a ryzyko utraty konkurencyjności, osłabienia eksportu i wieloletniej dekoniunktury w przemyśle. Poza strefą na razie pozostają również Szwedzi, Duńczycy, Rumuni oraz Węgrzy. Chorwaci przyjęli walutę w 2023 r., wcześniej zrobili to m.in. Ekonomiści twierdzą, że wejście do strefy euro wpłynęłoby pozytywnie na polską gospodarkę. Ponadto wzmocniłoby naszą pozycję w UE, a także zagwarantowałoby udział w podejmowaniu decyzji dotyczących budowy jednolitego rynku, uchwalania budżetu, czy polityki energetycznej.

„Musimy samodzielnie prowadzić Wymiana i agencje odwracają swoje plecy dotyczące niepozownego Rosji politykę pieniężną, dbając o wzrost gospodarczy i zatrudnienie” – mówił. Jego zdaniem przystąpienie do strefy euro mogłoby mieć negatywny wpływ na modernizację armii oraz suwerenność gospodarczą kraju. Nominalny kurs walutowy EUR/PLN osiągnął najniższy poziom od 9 miesięcy, co i tak w niewielkim stopniu odzwierciedla wartość wspólnej waluty UE. Należy zaznaczyć, że wybuch pandemii okazał się punktem zwrotnym dla inflacji w Polsce i Eurolandzie. Od tego czasu wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych zaczęły się coraz bardziej rozjeżdżać.

  • Do ryzykawykorzystania cyfrowego euro przez Apple Pay i Google Pay, z pozostawieniemkosztów obsługi transakcji europejskim podmiotom czy kwestiom ekonomicznych zachętdla uczestników systemu.
  • Niezależnie od tego, kiedy w Polsce euro stanie się faktem, warto już dziś rozumieć procesy gospodarcze i przygotować się do nich, jako świadomy obywatel, inwestor i konsument.
  • To przypomnienie, że nadal brakujekluczowego elementu „układanki” – prawnych podstaw zaakceptowanych przezpaństwa członkowskie.
  • Czy rezygnacja ze złotego oznacza wyższe ceny, utratę kontroli nad gospodarką, a może szansę na szybszy rozwój i większą stabilność finansową?
  • Aby przyjąć euro, Polska nie tylko musi sprostać warunkom formalnym, ale także zbliżyć się gospodarczo do najbogatszych państw unii walutowej.
  • Choć przedsiębiorcy widzą w euro okazję do wzrostu gospodarczego, to jednak większość obywateli obawia się zbiednienia społeczeństwa i wzrostu bezrobocia.
  • Przyjęcie euro przez Polskę to proces, który może potrwać jeszcze wiele lat.
  • Szczególnie w rejonach turystycznych i przygranicznych.
  • Co więcej, według ekspertów, kryzys gospodarczy oraz wysoka inflacja oddalają nas od możliwości przystąpienia do eurozony.
  • W tym artykule wyjaśniamy, czym jest strefa euro, kiedy Polska może do niej dołączyć i co tak naprawdę oznacza przyjęcie wspólnej waluty dla naszych portfeli, firm i całej gospodarki.
  • Przypisuje się im istotne role – mogą zintegrować e-euro wswoich usługach (jako kolejne źródło pieniądza), aplikacjach mobilnych ibudować różnego rodzaju usługi dodane.

74% badanych nie chce rezygnować ze złotego na rzecz euro. Strefa walutowa euro to nic innego jak unia walutowa krajów należących do Unii Europejskich. Szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej, wyraźnej zgody Ringier Axel Springer Polska sp. Wyjątek stanowią sytuacje, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe.

Takie zdanie podzielają przede wszystkim mieszkańcy wsi i małych miast. W takiej grupie znajdują się także wyborcy Zjednoczonej Prawicy. Sondaż pokazuje, że 14,4% ankietowanych jest przekonanych, że takie rozwiązanie jest dobre, a 9,8% respondentów odpowiedziało – „raczej się zgadzam”.

W sumie do strefy euro należy 20 krajów z 27 państw członkowskich. Niemcy, Francja, Austria, Portugalia, Holandia, czy Hiszpania. Od 2023 roku dołączyła również Chorwacja, która wcześniej posługiwała się kuną chorwacką. Wstępując do Unii Europejskiej zobowiązaliśmy się przyjąć euro.

Zwraca uwagę, że zmiana waluty wymaga stabilności gospodarczej, której obecnie brakuje. Podobne stanowisko zajmuje Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Polska, który podkreśla, że powrót do równowagi makroekonomicznej jest kluczowym warunkiem przystąpienia do eurozony. Argumentuje, że przyjmując unijną walutę Polsce groziłaby utrata możliwości dostosowania stóp procentowych do potrzeb krajowej gospodarki. W efekcie stopy procentowe często nie byłyby odpowiednie dla fazy cyklu koniunkturalnego, w którym znajduje się Polska. — Jednocześnie kształtowałyby się długotrwale na poziomie niższym niż naturalna stopa procentowa.